Niebezpieczny zawód

  .............................Rok 2012 nieprzyjazny dla dziennikarzy
Roku 2012 nie da się zaliczyć do przyjaznych dla osób pozostających w służbie informacji i wolności słowa.  Z opublikowanych właśnie raportów wynika, iż na świecie zginęło w dobiegającym końca roku kilkudziesięciu dziennikarzy, a kilkuset zostało uwięzionych. To potwierdza, iż dziennikarstwo należy wciąż do najbardziej niebezpiecznych profesji.
Z najnowszego raportu nowojorskiego Komitetu Obrony Dziennikarzy – Committee to Protect Journalists (CPJ) - można się dowiedzieć, iż w mijającym roku w świecie straciło życie 65 dziennikarzy, a trzech uznano za zaginionych.  Najwięcej, bo 27 poniosło śmierć w Syrii.
W 27 krajach uwięziono 232 dziennikarzy, fotoreporterów i wydawców, a więc o 53 więcej niż w roku 2011.  Najwięcej, bo 49 dziennikarzy aresztowano w Turcji.  45 uwięziono w Iranie, 32 w Chinach, 28 w Erytrei, 15 w Syrii, 14 w Wietnamie, 9 w Azerbejdżanie, 6 w Etiopii, 4 w Arabii Saudyjskiej, 4 w Uzbekistanie.  Powyższa statystyka nie ujmuje osób zatrzymanych na krótki okres.
Dyrektor CPJ Joel Simon zauważa, iż powszechnym powodem aresztowania ludzi pióra jest krytyka rządów i korporacji, a nierzadko zarzut terroryzmu.  Dodaje, że traktowanie przez rządy niektórych państw niewygodnych dla nich publikacji w kategoriach przestępstwa jest wyrazem nie tylko naruszania prawa międzynarodowego, ale także podstawowego prawa ludzi do zbierania, rozpowszechniania i otrzymywania bezstronnych Informacji.                                                                          


            Zawód dziennikarza wciąż należy do niebezpiecznych.

Jego wykonywanie na całym świecie zagrożone jest porwaniem, pobiciem, procesami, a nierzadko śmiercią. Dotyczy to zarówno pracowników tradycyjnych środków masowego przekazu, jak też blogerów czy internautów.

            W 2010 r na świecie 57 dziennikarzy zostało zabitych, 51 porwanych, a 535 aresztowanych, podaje najnowszy raport Reporterów bez Granic. Do aresztu trafiło też 152 blogerów i internautów. Więcej dziennikarzy poniosło śmierć z rąk gangów i prywatnych policji niż na wojnach.

            Najwięcej, bo 11, dziennikarzy zginęło w Pakistanie; w Europie strzałem w głowę został pozbawiony życia wydawca łotewskiej gazety, przed własnym domem zgładzono szefa greckiej radiostacji. Liczne niebezpieczeństwa czyhają na reporterów pracujących w Afganistanie, Iraku, a także w Nigerii czy Meksyku.

            127 dziennikarzy z przeszło 20 krajów, w tym Meksyku, Iranu, w obawie o własne życie, wybrało w minionym roku emigrację.

SDRP LUBLIN