Lubelski Salon Dziennikarski
Hej, kolęda, kolęda!
W drugiej dekadzie grudnia 2025 r. odbyło się kolejne spotkanie z cyklu Lubelski Salon Dziennikarski – Dziennikarska Kawa, którego organizatorem jest miejscowy Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej. Miało ono charakter świąteczno-noworoczny i tematycznie poświęcone było kolędzie, która jest nieodłącznym atrybutem okresu bożonarodzeniowego.
Lubelskie spotkania dziennikarzy, przypomnijmy, nawiązują do tradycji europejskich salonów literackich z przełomu XIX i XX wieku, na których rozmawiano o sprawach nurtujących ówczesnych ich uczestników. Były one także okazją do podtrzymywania więzi towarzyskich. Moderatorem grudniowego Salonu, zatytułowanego „Kolęda wczoraj i dziś”, był prof. dr hab. Jan Adamowski.
Profesor Jan Adamowski - absolwent i wieloletni pracownik naukowy UMCS - to kulturoznawca, folklorysta, badacz kultury regionalnej, antropolog, autor ponad 250 prac naukowych, uhonorowany srebrnym i złotym medalem Zasłużony Kulturze Polskiej „Gloria Artis”. Zasiada w jury m.in. Nagrody im. Oskara Kolberga oraz Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Jest członkiem gremiów naukowych, w tym Komisji ds. Folklorystyki Komitetu Nauk o Literaturze i Komisji Etnolingwistycznej Komitetu Językoznawstwa PAN.
Prof. J. Adamowski wskazał na wstępie swej wypowiedzi, że definicja obrzędu kolędy jest ściśle związana z sacrum i ogromna rola przypada w niej słowu. Proweniencje najstarszych kolęd, zauważył profesor, sięgają XVI w., ale przekazane w formie pisemnej pochodzą z XVIII stulecia, co zilustrował okazałym zbiorem tych pieśni sprzed kilu wieków. Co prawda tradycyjne kolędy w Polsce były pochodzenia ludowego, o czym świadczy ich forma i treść, ale tej formy literackiej nie unikali także liczący się poeci, jak Franciszek Karpiński czy Teofil Lenartowicz, doprecyzował J. Adamowski. Prof. Adamowski zwrócił uwagę, że kolędy w formie śpiewanej, jakie powszechnie są znane, powstawały nie tylko w przeszłości, ale są tworzone także współcześnie, jak np. Kolęda dla Nieobecnych.
Utwory te powstawały nie tylko w związku z sacrum - głównie z Bożym Narodzeniem - ale również w ważnych dla ludzi świeckich okolicznościach. Np. na melodie znanych kolęd śpiewane były kolędy powstańcze – w okresie powstania styczniowego – partyzanckie, wojenne, patriotyczne. Osobną grupę stanowią kolędy życzeniowe związane z wymianą darów, funkcjonujące najczęściej w obrzędach bożonarodzeniowych.
Red. Kazimiera Błażewicz – Izdebska zwróciła uwagę na regionalne zróżnicowanie kolęd, wskazując np. na wpływy wschodnie, w tym lwowskie, w kolędach rejonu Tomaszowa Lubelskiego. Z kolei nestor lubelskich dziennikarzy Tadeusz Chwałczyk przytoczył słowa kolędy wojennej, popularnej w środowisku polskich lotników walczących w obronie Anglii.
Spotkanie, któremu odbywające się nie tylko przy filiżance czarnej kawy, ale także świątecznym makowcu i pierniku, ubogacił wspaniałym tortem nowo przyjęty w szeregi SDRP Ireneusz Targoński. A w świąteczny nastrój wprowadził wspólny śpiew kolędy „Cicha noc”. Nie zapomniano także o kolegach, którzy odeszli, dedykując im „Kolędę dla Nieobecnych”. Tę, a także inne przypomniał na akordeonie red. Jerzy Jabłonka. A grudniowy Lubelski Salon Dziennikarski – Dziennikarska Kawa odbywał się w świątecznym entourage kolorowej choinki i płonących świeczek.
.