Pod harcerskimi żaglami marzeń

Pod takim tytułem 21 września br. ukazała się drukiem, piąta w tym roku /i chyba nie ostatnia/ książka naszego kolegi, sekretarza Zarządu O/Lubelskiego SDRP Stanisława Dąbrowskiego. Oto co pisze o młodzieńczej pasji żeglarskiej i książce jej autor „Przystępując do opracowania niniejszej publikacji zacząłem zastanawiać się czym jest żeglarstwo, co jest w nim takiego, że swym urokiem oczarowuje dzieci i młodzież, że staje się życiową pasją dorosłych, że żeglarze są pewnego rodzaju elitą towarzyską, że żeglarstwo jest źródłem tak specyficznych zawodów jak marynarka handlowa czy wojenna, że z żeglarstwem łączą się także takie zainteresowania i pasje jak modelarstwo czy dalej szkutnictwo.

Powróciły w pamięci lata dziecięce, kiedy męczyłem rodziców żądaniem: Ja też chcę mieć taki mundur jak Maryśka (moja starsza siostra)! A gdy już go miałem, to nosiłem go dumnie tak długo, aż stał się za mały bym mógł go włożyć. W pierwszych latach szkoły podstawowej strugałem łódeczki i żaglóweczki z kory sosnowej i nie przepuściłem żadnemu rynsztokowemu strumykowi po burzy, by nie zwodować moich łódeczek. W V klasie zacząłem chodzić na zajęcia w Klubie Modelarskim LPŻ i oczywiście pierwszym produktem moich zmagań szkutniczych jaki udało się „wystrugać” była mała żaglóweczka bliżej nie określonego modelu i klasy. Gdy w miarę dobrze opanowałem sztukę czytania, moją szczególną uwagę przyciągały książki o tematyce podróżniczej, rejsy po morach i oceanach świata, tajemnicze wyspy a już obejrzenie filmu „Karmazynowy pirat” z Burtem Lancasterem przesądziło sprawę mojej dalszej kariery życiowej: zostanę marynarzem i żeglarzem. Pierwszym krokiem była próba ukończenia kursu żeglarskiego organizowanego rokrocznie przez wspomniany ZW LPŻ w Lublinie. Niestety koszty kursu przekraczały możliwości finansowe rodziców. Podobnie było z próbą dostania się do średniej szkoły marynarki handlowej w Gdyni. I tak zakończyły się marzenia młodego chłopaka o podróżach i przygodach po morzach i oceanach świata. Dziś, po latach przy okazji opracowania niniejszej publikacji powróciły wspomnienia z lat młodzieńczych, kajakowe spływy po Bugu i Bystrzycy, wiosłowanie łódkami po jeziorach mazurskich, Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim czy po Brdzie, wycieczkowe rejsy po Morzu Śródziemnym i Czarnym. A nade wszystko, nie przemijający urok bałtyckiego morza, jego zapach, krzyki mew, widoki zachodzącego słońca i ten kojący, rytmiczny szum rozbijających się o brzeg fal”.

Czym jest żeglarstwo harcerskie? Odpowiedź na to pytanie w dużej mierze znajdziemy w treści tego opracowania, a w skondensowanej formie odsyłam zainteresowanych do Leksykonu Harcerstwa, red. Olgierda Fietkiewicza, s. 551-553.

Czym jest żeglowanie? - To nie tylko uprawianie sportu, to szkoła kształtowania charakteru, pokonywania własnych słabości, stawiania czoła wyzwaniom. To także nauka pokory wobec żywiołu przyrody, to hartowanie ducha, odwagi, nauka polegania tylko na sobie w trudnych sytuacjach, podejmowania decyzji, ćwiczenie odporności. W załogach łodzi czy żaglowca - to także kształtowanie braterstwa, pracy zespołowej, odpowiedzialności za drugą osobę, za cały zespół wg zasady: „Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego”. Jak ci rybacy z filmu Gniew oceanu – musisz udowodnić sobie, że kiedy na łajbie jest załoga, nie ulegasz panice, nie tracisz rezonu, prowadzisz łajbę pewną ręką, trafnie przydzielając zadania innym. Żeglowanie to wreszcie emocjonalne przeżywanie chwil poczucia wolności. „Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać” - pisał Ernest Hemingway w powieści Stary człowiek i morze. Historia prawdziwie budująca.

Publikacja składa się z następujących części: Wstępu; Rozdziału I - fragmentów opracowania Kamila Waisa, Związek Harcerstwa Polskiego w latach 1918-1939 dotyczącego m.in. historii specjalności wodno-żeglarskiej w Związku Harcerstwa Polskiego i zarysu historii tej specjalności po II wojnie światowej; Kalendarium wydarzeń z historii żeglarstwa ZHP; Wodniactwo i żeglarstwo w Lubelskiej Chorągwi Harcerzy w latach 1930-1939 i 1945-1948 i po 1956 r.; Kalendarium najważniejszych wydarzeń w historii wodniactwa i żeglarskiego Lubelskiej Chorągwi ZHP; Środowiska żeglarskie w Lubelskiej Chorągwi ZHP; biogramy, artykuły, zdjęcia; indeks nazwisk; bibliografia. Mam nadzieję, że niniejsza publikacja w jakimś stopniu zwiększy zainteresowanie środowiska harcerskiego działalnością wodniaków i żeglarzy; uratuje od zapomnienia jej piękną przeszłość, zainspiruje młodych do próby realizacji swych jeszcze nie odkrytych marzeń i aspiracji, a „starych wilków morskich” do sentymentalnego powrotu w lata ich młodzieńczych pasji.

Lubelskiej Komendzie Chorągwi ZHP składam podziękowanie za umożliwienie wydania niniejszego opracowania. Szczególne słowa podziękowań kieruję dla Druha Komendanta hm. Tomasza Sycha za Jego zaangażowanie w realizację tego zadania.

hm. Stanisław Jan Dąbrowski

To już szósta w tym roku książka kol. red. Stanisława Dąbrowskiego, która ukazała się dzięki staraniom współautora Ireneusza Kaczorka – byłego Dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Czemiernikach. Wydawcą książki jest Czemiernickie Towarzystwa Regionalne. Publikacja współfinansowana ze środków Powiatu Radzyńskiego. Jego imię nosiło Gimnazjum w Czemiernikach, a obecnie Szkoła Podstawowa w Zabielu. „Michał Stefan Lisowskiz grupą swoich 12 harcerzy został rozstrzelany przez Niemców 5 lipca 1940 r. w lesie miejscowości Sitno oddalonej 5 km od Radzynia Podlaskiego. Tak jak Korczak miał możliwość ucieczki, ale z tego nie skorzystał. To pokazuje naszych wielkich bohaterów, którzy czynem i swoim życiem starali się być wierni swoim ideałom…” .